Dwoje sprzymierzeńców chętnych PR-owców

Dwoje sprzymierzeńców chętnych PR-owców

Jan Ściegienny pisał niedawno o największych wrogach pracownika agencji PR. Postanowiłem odzwierciedlić odwieczny układ pomiędzy nami i przedstawić dwóch sprzymierzeńców wszystkich tych PR-owców w agencjach, którzy chcą być doradcami na prawach równorzędnych partnerów biznesowych i nie wypalić się po kilku latach pracy. Nie będzie to jednak polemika z ‘wrogami’ Jana. Wręcz odwrotnie – to będzie wpis komplementarny, niejako druga część zdania wynikowego.

One does not simply

 

Oto przed Państwem: PASJA i RZEMIOSŁO

Zabrzmiało górnolotnie, wiem. A jednak te dwa słowa, o kalibrze działek przeciwlotniczych, mają bardzo praktyczne przełożenie na codzienne podejście do pracy każdego z nas, a tym samym na określone postrzeganie nas przez klientów, dziennikarzy, inne osoby z naszego otoczenia zawodowego czy nawet przez samych siebie.

PASJA

Pasja jest wyjątkowo silną siłą napędową. Bez niej religia, historia, sztuka czy miłość są bezużyteczne. Ale w jaki sposób pasja wpisuje się w równanie biznesowe? Wyobraźcie sobie pierwsze spotkanie przetargowe w firmie tworzącej gry komputerowe, która potencjalnie może zostać klientem agencji. W sali konferencyjnej siedzą trzy osoby ze strony agencji, ubrane w porządnym standardzie biznesowym. Wchodzi trzech Panów ubranych, jak na studio game-dev’owe przystało, w stylu casual. Lekko sztywne przywitanie, po czym pada pierwsze pytanie ze strony przyszłego klienta: „A wy Panowie GRACIE?”. Goście z agencji siadają swobodniej na swoich miejscach, po czym wywiązuje się 20-minutowa rozmowa o ostatnio przechodzonych tytułach, zdobytych achievementach, charakterystyce poszczególnych serii gier, epickich tytułach, rozgrywkach i anegdotach z nimi związanych. Dwa spotkania później zostaje podpisana umowa. Naturalnie sporo merytorycznej pracy zostało włożone w research, analizę sytuacji, dojście do kluczowych insightów pozwalających na opracowanie strategii komunikacyjnej i związanych z nią taktyk… Ale to właśnie te pierwsze 20 min geekowego dialogu o grach otworzyło drzwi do dalszych rozmów w atmosferze pełnego zrozumienia elementów, uwarunkowań branżowych i potrzeb klienta.

Oczywiście łatwo – przynajmniej mi – mówić o pasji w kontekście gier komputerowych. Tymczasem np. Alina Zakrzewska opowiadała niedawno o pasji w obszarze PR-u medycznego. Idealną sytuacją jest, kiedy tematyka, w której przychodzi nam się poruszać, pracując w agencji PR, jest w pełni kompatybilna z naszymi zainteresowaniami, doświadczeniami osobistymi czy hobby. Jednak ogromną zaletą pracy w agencji (dla tytułowych ‘chętnych’) jest możliwość zgłębiania różnych dziedzin, branż i obszarów tematycznych, a tym samym możliwość rozwoju osobistego. Tu trzeba się zaangażować, wciągnąć. Aby przekonać innych do swojego sposobu myślenia, kluczowe jest zgłębienie i ‘uwierzenie’. Dopiero wtedy możesz zająć przekonujące stanowisko w rozmowach z ludźmi o innym podejściu, postrzeganiu i wrażliwości. Trzeba mieć swoistą ‘wiarę’ w biznes klienta i jego misję, by poprzez słowo pisane i mówione być w stanie przekazać esencję tych elementów w niezanieczyszczonej formie.

(+ fajnie jest móc powiedzieć żonie: „Przepraszam kochanie, ale muszę pograć w tę grę, żeby poznać specyfikę produktów mojego klienta”)

RZEMIOSŁO

Rzemiosło w kontekście pracy w agencji PR traktuję jako termin agregujący takie elementy, jak wiedza merytoryczna, etyka, metodologia, doświadczenie, standardy i profesjonalizm.

Chartered Institute of Public Relations study 2014

Źródło: http://www.prweek.com/article/1282506/pr-professional-crossroads

 

Wyniki badania przeprowadzonego na początku 2014 roku przez Chartered Institute of Public Relations (CIPR) pokazały, że 94% spośród 2531 ankietowanych osób pracujących w obszarze PR wskazało bycie uznawanym za profesjonalistę jako istotny czynnik ich życia zawodowego, w tym 72%, dla których ten fakt ma kluczowe znaczenie.

Jednak deklaracje deklaracjami, a w praktyce, jak wszyscy wiemy, bywa różnie. W naszej profesji zestaw umiejętności, potrzebnych do rzetelnego jej wykonywania, ciągle się zmienia, a właściwie poszerza, zakres odpowiedzialności zwiększa, a portfolio różnych klientów (jako branży i jako ludzi) wymaga dużej elastyczności i indywidualizacji podejścia. Jako profesjonaliści w obszarze komunikacji jesteśmy zobowiązani w stosunku do naszych klientów, aby zbadać i rozważyć każdą ewentualność, element otoczenia, strategię. Dlatego każdy PR-owiec powinien przyjąć na siebie odpowiedzialność za nieustanny rozwój profesjonalnych umiejętności i wiedzy.

W podsumowaniu wspomnianego badania Stephen Waddington, Prezes CIPR, powiedział:

 

“Without a shift to professionalism, the reputation of PR will continue to suffer. We’re all judged at a bar set by the lowest common denominator, often by those without any foundation knowledge. This must change. We must accept that in order to be considered as a contender for the board, PR must be practised by those who candidly embrace principles of ethics and morality, as well as technical skill”.

Nic dodać, nic ująć.

Może jeszcze tylko jedno: To bycie zawodowcem profesjonalnie, a w niektórych przypadkach również prywatnie, zafascynowanym tym, co się robi, jest siłą napędową do codziennej pracy w agencji PR. Z taką postawą od czasu do czasu jest nam dane usłyszeć tego typu komentarz:

„It’s not PR anymore, it’s art and excellence combined :) I love it !!! Thank you guys”.*

* komentarz klienta otrzymany przez zespół H+K Strategies obsługujący Spotify.

Proponowane