Pokemon GO – sukces rynkowy z potencjałem na kryzys wizerunkowy?

Pokemon GO – sukces rynkowy z potencjałem na kryzys wizerunkowy?

Pokemon GO zrewolucjonizował rynek gier mobilnych. Kropka. Przy okazji rozbijając bank. Sukces gry, choć oficjalnie dostępnej jedynie na trzech rynkach, jest ogromny – zwłaszcza w Polsce. Pokemon GO to doskonały przykład, jak można tchnąć nowe życie w mocno już zakurzoną franczyzę i jak potężny efekt mogą mieć wspomnienia z dzieciństwa opakowane w nowoczesną (i innowacyjną wręcz) formę.

pies

Gotta catch them all!

Prawie 60% wzrost ceny akcji Nintendo. Status najpopularniejszej gry mobilnej w USA, w którą gra 6,5% wszystkich Amerykanów. Większa popularność na amerykańskim rynku niż Tinder. Średnio 43 minuty spędzone dziennie w aplikacji (wynik lepszy niż Facebook). Potężna liczba postów i wzmianek w social mediach. Ogromne zainteresowanie tradycyjnych mediów na całym świecie. Prawie cała strona w Pulsie Biznesu tłumacząca, skąd wziął się fenomen Pokemon. I tak możemy wymieniać jeszcze długo. Wow. Świat oszalał na punkcie Pokemonów.

„With Great Power Comes Great Responsibility”

Coraz częściej pojawiają się jednak artykuły, które dowodzą, że sukces gry przerósł oczekiwania dewelopera: australijska policja wydająca oświadczenie na temat tego, jak polować na Pokemony; problem jednego z graczy, w którego mieszkaniu aplikacja ustawiła gym (miejsce, gdzie gracze mogą się pojedynkować). Takie wydarzenia tylko śmieszą – u jednych wywołują uśmiech politowania, u innych reakcję „gdzie zmierza nasz świat…”. Nie ma w nich jednak nic kontrowersyjnego.

Ale może być. Z mniejszą dozą pobłażania potraktujemy łapanie pokemonów w Muzeum Holocaustu czy na terenie byłego obozu zagłady Auschwitz (a do sprawy poważnie podeszły osoby zarządzające tymi miejscami). Departament do spraw ruchu na autostradach w Tennessee zauważył, że coraz więcej kierowców próbuje złapać Pokemony podczas jazdy, co zdecydowanie nie jest bezpieczne.

autostrada

Jestem przekonany, że ze wzrostem popularności gry liczba podobnych sytuacji będzie rosnąć. W naszej branży nazywamy to kryzysami i pewne jest to, że ich duża liczba nie wpływa dobrze na prowadzony biznes. Nintendo dostało próbkę tego, co stało się po udostępnieniu aplikacji na trzech próbnych rynkach. Dla dewelopera, który stale będzie pracował nad poprawkami i patchami aplikacji, bardzo ważny będzie monitoring sytuacji, które mogą wpłynąć negatywnie na wizerunek Pokemon Go. Dzięki temu będzie mógł odpowiednio szybko zareagować, usuwając takie „kwiatki” jak pokemony łapane w miejscach pamięci. Jeśli połączymy to z odpowiednio szybką informacją zwrotną o rozwiązaniu takich problemów przekazaną zainteresowanym mediom, gracze z pewnością docenią postawę Nintendo i dewelopera, który stale pracuje i usprawnia swój produkt oraz na bieżąco stara się zażegnywać kryzysy. Rynek doceni taką postawę.

Trzeba też zauważyć, że Pokemon Go można również wykorzystać do ciekawych, pozytywnych akcji (również wizerunkowych!). Jedno z amerykańskich schronisk (Muncie Animal Shelter) sprytnie połączyło popularność aplikacji z potrzebą wyprowadzania na spacer swoich wychowanków. Dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? Weźmy bezdomnego psiaka na spacer i po drodze uzupełnijmy swoją kolekcję Pokemonów. Mam nadzieję, że podobnych akcji będzie pojawiać się więcej.

30 lipca Pokemon Go będzie oficjalnie dostępne w Polsce. Wcześniej gra pojawi się na kilku innych, dużych rynkach. Pokemonowy szał dopiero ogarnie świat.

Krzysztof Rygiel

Krzysztof zakończył swoją pracę w H+K. Krzysztof realizował kompleksowe projekty m.in. dla firm Microsoft, Huawei, ASUS, Spotify, CI Games oraz Intel.

Proponowane