Prisma, filtry i sprytny marketing

Prisma, filtry i sprytny marketing

Przyćmiona przez fenomen Pokemon Go, aplikacja Prisma opanowała media społecznościowe i w ciągu niecałych dwóch tygodni od oficjalnego wprowadzenia na rynek została pobrana przez ponad 1,6 mln użytkowników.

W Polsce szał na tę aplikację pojawił się praktycznie z dnia na dzień i mimo że Prisma na początku faworyzowała użytkowników iOS, to zdjęcia przerobione na kształt małych dzieł sztuki zawładnęły Instagramem, Facebookiem i Twitterem.

Dla niewtajemniczonych – Prisma zmienia wybrane przez nas zdjęcie w inną formę artystyczną czy, jak piszą jej twórcy, „w dzieło sztuki”. Funkcjonuje podobnie jak Instagram, tylko zamiast zmian barw, tonów itp. fotografii aplikacja przekształca obraz w różne kompozycje plastyczne, przez pop art, rycinę do stylu Mondriana. I choć czas życia tego typu aplikacji, nakładek i filtrów często nie przekracza miesiąca czy nawet tygodnia, można je wykorzystać jako prosty sposób na promocję i niestandardowe zaistnienie wśród nowej grupy odbiorców. Zazwyczaj ludzie płynnie przechodzą z jednej chwilowej mody do drugiej, ale firmy, które trzymają rękę na pulsie i śledzą internetowe trendy, mogą zyskać pozytywny rozgłos przy minimalnym nakładzie pracy.

Od launchu Prismy 11 czerwca jej założyciele, w tym 25-letni CEO Alexey Moiseenkov, podpisali umowy z Palmolive i Gett, które patronują dedykowanym im filtrom. Gett, niedostępny w Polsce serwis usług przewozów taksówkowych, dumnie ogłosił start współpracy z Prisma Labs Inc., a sygnowany przez nich filtr o nazwie #GettUrban cieszy się ogromną popularnością.

Jednak aplikacja Prisma to jedynie wierzchołek góry lodowej, a najfajniejsze inicjatywy już od dawna można śledzić na wszystkich kanałach społecznościowych. Przykładowo fundacja należąca do Yves Rocher wykorzystała potencjał Facebooka. W trakcie akcji #wpięknejsprawie firma udostępniła nakładkę na zdjęcia imitującą smugi pozostawione przez szminkę. Za jeden zmieniony avatar Yves Rocher zobowiązało się do zasadzenia jednego drzewa, w ten prosty sposób angażując szerokie grono użytkowników do wzięcia udziału w akcji. W efekcie kampania, która przez lata ograniczała się do zapraszania klientów do zakupu produktów wspierających jej program, zyskała dodatkową promocję i nowych ambasadorów.

W równie ważnej sprawie organizacja charytatywna Billa Gatesa zaktywizowała w zeszłym roku użytkowników Snapchata i przekazała fundacji RED 3 dolary za każde zdjęcie udostępnione ze specjalnym geofiltrem w Światowym Dniu AIDS.

prisma H+K Strategies

Ogromnym sukcesem w Stanach okazała się nakładka stworzona w partnerstwie z Gatorade, dzięki której każdy mógł odtworzyć rytuał zwycięskiej drużyny podczas Super Bowl. Sponsorowany filtr imitował wylewanie kubła pełnego napoju izotonicznego Gatorade na głowę osoby korzystającej z aplikacji. W swoich oficjalnych materiałach Snapchat chwali się, że nakładka miała ponad 165 mln wyświetleń, a sam producent odnotował wzrost zainteresowania marką. Sponsorowane filtry wykorzystała również firma Kraft, kanał FOX podczas promocji nowych odcinków „Imperium”, a także Taco Bell zamieniający użytkowników w gigantyczne meksykańskie taco.

Ciekawe podejście do przetwarzania zdjęć za pomocą Instagrama zaprezentowała marka odzieżowa Ted Baker, która na swoich materiałach promocyjnych umieściła ukryte komunikaty. Na pozornie zwyczajnych zdjęciach, po pobraniu i nałożeniu odpowiedniego filtra, wyświetlały się hasła reklamujące najnowszą kolekcję firmy. Akcja, wspierana hashtagiem #pinch_me, w mniej niż miesiąc wygenerowała ponad 7 mln różnych reakcji na kanałach społecznościowych (udostępnianie, polubienia, komentarze) oraz została opisana na łamach People Magazine.

Wszelkie filtry i nakładki, udostępniane przez aplikacje, niosą za sobą element zabawy i automatycznie wzbudzają pozytywne skojarzenia. Marka, która będzie potrafiła odpowiednio to wykorzystać, może jednym prostym zabiegiem wpłynąć na swój wizerunek i znacząco poprawić rozpoznawalność firmy lub promowanego produktu. Kampanie w mediach społecznościowych to już standard, ale powyższe przykłady dowodzą, że często nie wymagają one miesięcy przygotowań, a jedynie odpowiednio dobranego narzędzia.

Weronika Ukleja

Weronika Ukleja

Weronika należy do zespołu Corporate Practice, gdzie m.in. jest odpowiedzialna za działania komunikacyjne klientów z sektora nieruchomości. Weronika realizowała także działania z zakresu Employer Branding. Wcześniejsze doświadczenie zdobywała jako reporter w radiu i telewizji.

Proponowane