Technologie w służbie kobietom

Technologie w służbie kobietom

Bardzo szybki rozwój nowych technologii znacząco przyczynił się do zmian kulturowo-społecznych na całym świecie. Żyjemy i myślimy zupełnie inaczej niż jeszcze 15 czy nawet 10 lat temu. Popularność portali społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy Snapchat przyczyniła się nie tylko do zmiany w komunikacji, ale również do zmian w postrzeganiu własnego ja.

Tę transformację widać szczególnie wśród kobiet – stajemy się silniejsze, wiemy, czego chcemy i co najważniejsze nie boimy się do tego dążyć, pomimo, bardzo często, innych oczekiwań społecznych. Jesteśmy świadkami bardzo dużej zmiany ideowej, która zachodzi w społeczeństwach na całym świecie, również w Polsce. Feminizm przestał być postrzegany jako ruch lesbijek walczących przeciwko męskiej supremacji. Współcześnie feminizm przybrał zupełnie inną formę – stał się ruchem kobiet, które walczą o swoją pozycję, o równość społeczną oraz prawo do bycia sobą i wyrażania siebie. Co ciekawe, feminizm, jaki znaliśmy dotychczas, zmienia się również za sprawą pokoleń Y i Z, które mają zupełnie inne spojrzenie na równość płci niż pokolenie swoich rodziców. Millenialsi inaczej definiują płeć czy przynależność seksualną (link), przekłada się to również na ich stosunek do równości płac i traktowania kobiet w miejscu pracy (link).

Narzędziem kobiet do walki z nierównościami stały się właśnie kanały społecznościowe. W 2014 roku w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się feministyczna kampania #FreeTheNipple, której celem jest sprzeciwienie się przeciwko uprzedmiotowianiu kobiet, cenzurze w mediach oraz – w kontekście Stanów Zjednoczonych, gdzie chodzenie topless może zostać uznane za obrazę moralności publicznej bądź zakłócanie spokoju i podlegać karze – walka o zniesienie dotkliwych ustaw zakazujących kobietom pokazywania sutków. W gronie osób, które poparły akcję, znalazły się m.in. Rihanna, Miley Cyrus, Nicki Minaj, Scout Willis oraz Cara Delevigne – dzięki takiemu wsparciu kampania osiągnęła ogromny zasięg i na tę chwilę pod hashtagiem #FreeTheNipple na Instagramie znajdziemy ponad 3,2 miliona zdjęć.

Również w Polsce jesteśmy świadkami walki kobiet o swoje prawa, głównie za sprawą powrotu dyskusji na temat tzw. kompromisu aborcyjnego. Partia Razem w ciągu kilku dni za pośrednictwem Facebooka zorganizowała protest pod hasłem „NIE dla torturowania kobiet”, w której uczestniczyło około 7 tysięcy osób. Następnie, w sobotę 9 kwietnia, doszło do kolejnej manifestacji tym razem zorganizowanej przez Porozumienie Odzyskać Wybór. POW rozpoczął akcję promującą demonstrację w kanałach społecznościowych. Pod hashtagiem #popieramdziewuchy swoje wsparcie dla akcji wyraziły m.in. Danuta Stenka, Paulina Przybysz, Magdalena Cielecka, Kuba Wojewódzki, Julia Kuczyńska, Anja Rubik, Maja Ostaszewska oraz… Milla Jovovich.

Na te wszystkie zmiany musiały zareagować marki, których grupą docelową są kobiety. Jak wynika z raportu przygotowanego przez agencję SheKnows w 2014 roku, 52% kobiet przyznało, że kupiłoby produkt, jeżeli sposób, w jaki zostały pokazane kobiety, był pozytywny i podobałby się im. Co więcej, 92% kobiet przyznało, że reklamy, w których wizerunek kobiety jest pozytywny, zdecydowanie bardziej zapadają w pamięć.

Kobiety oczekują od marek wsparcia, szacunku i motywacji – odpowiedzią na te oczekiwania stał się femvertising, czyli nowy rodzaj komunikacji nastawiony na kobiety. Wszyscy kojarzymy pierwszą reklamę marki Always z serii #LikeAGirl, czyli kreację, której celem było „odczarowanie” wyrażenia tak silnie obowiązującego również w naszej kulturze. Ponad 61 milionów wyświetleń tylko na oficjalnym kanale marki na YouTubie, natomiast ostatnie wideo z tej serii od dnia publikacji (2.03.2016) zostało obejrzane prawie 20 milionów razy. Robi wrażenie.

Zachodzące zmiany kulturowe „zmusiły” również niektóre marki do zredefiniowania swoich dotychczasowych strategii. Stało się to m.in. w przypadku marki Barbie, która na początku tego roku pokazała pięć nowych lalek o różnych kształtach, które zdecydowanie bardziej oddają wygląd współczesnych kobiet niż dotychczasowa klasyczna Barbie. W tym roku zobaczyliśmy również odmieniony kalendarz Pirelli. Przed obiektywem Annie Leibovitz stanęły silne kobiety sukcesu, m.in. Serena Williams, Amy Schumer, Yoko Ono oraz Patti Smith. Jak sama fotografka przyznaje: Zaczęłam myśleć o rolach, które kobiety odgrywają, kobiety, które coś osiągnęły. Chciałam stworzyć klasyczny zestaw portretów. Pomyślałam, że kobiety powinny wyglądać na mocne, ale również naturalne […].

Polska jest krajem o bardzo silnie zakorzenionym patriarchacie i stereotypie kobiety, której życiową misją powinno być wychowywanie dzieci. To się zmienia, sądzę, że ostatnie wydarzenia pokazują, że Polki próbują wyrwać się z tej klatki stereotypów i ograniczeń społecznych. Marki w Polsce powinny na to zareagować, a te, które zrobią to jako pierwsze, mają szansę na dotarcie do serc Polek. Tym bardziej, że jak wynika z raportu Gender Factor, 91% kobiet uważa, że marketerzy ich nie rozumieją, a komunikację marketingową określają jako bardzo stereotypową. Podejście branży może zadziwiać, dlatego że kobiety mają bardzo duży wpływ na decyzje zakupowe, a brak zrozumienia grupy docelowej znacząco zmniejsza szanse powodzenia prowadzonych kampanii.

Amanda Amama

Amanda Amama

W zespole Technology zajmuje się działaniami komunikacyjnymi oraz social media marki Spotify, jest również częścią zespołu pracującego dla Ubera. Wspierała także działania dla Facebooka oraz P4.

Proponowane